Witajcie! Mam problem z silnikiem m20b20 w gazie, który pojawił mi się na krótko po wymianie pompy wody. Najpierw w trasie raz mi zgasł i po chwili postoju odpalił i pracował jak trzeba. Po tygodniu w drodze powrotnej po autostradach jechał jak trzeba do ok 140km/h (powyżej szarpał, może wina gazu) i po zjechaniu na krajówki w losowych momentach gasł mi. Na postoju przy kręceniu rozrusznikiem przygasają kontrolki od gazu (nie pamiętam czy było to wcześniej), a potem gaśnie mi po kilku minutach w miarę stabilnej pracy (obroty trochę falują). Mam dwa krokowce i na obu problem wygląda tak samo, przepustnica cała przeczyszczona, czujnik położenia przepustnicy pracuje jak trzeba.
Możliwe, że gaśnięcie powodują w jakiś sposób uszkodzone przewody od czujnika położenia wału, albo sam czujnik? Podejrzewam jeszcze pompę paliwa, która dość głośno ujada, ale ujada tak już od listopada i sprawia wrażenie sprawnej. Ewentualnie przepływomierz, ale go nie miałem okazji przebadać. Po nagrzaniu do standardowej temperatury i zgaśnięciu miałem problem z ponownym uruchomieniem. Pytam bo budżet mam na tę chwilę uszczuplony, a nie chcę jeszcze wymieniać jeśli coś jest chociaż w miarę sprawne. Problem występuje na benzynie i gazie. Ktoś z was jest w stanie pomóc?