Post numer:#5
przez alonz » 28 gru 2013, o 00:14
Jeśli chodzi o napięcie sprężyny przepływomierza, to ja kiedyś dłubiąc i szukając przyczyny wypadania zapłonów zainteresowałem się przepływomierzem. Otóż mój przepływomierz miał od kąd kupiłem samochód rozklejoną górną klapkę która zakrywa tą elektronike ze sprężyną itp, ponieważ przepływomierz gdy wdusiło się w pewnych sytuacjach gaz na maxa, dobijał do końca zakresu swojej pracy i tam zostawał, ręcznie się go wtedy odcinało od tej strony. Ale mniejsza z tym...
Chwyciłem przepustnice w łape, wrzuciłem mu jakieś tam 2 lub 3 tys obrotów, i ręką zacząłem ruszać klapką przepływomierza. Okazało się, że przy odrobinie mniejszym wskazaniu przepływu powietrza silnik zaczął chodzić równo, jak nówka. Na tym czarnym kółku z regulacją przestawiłem więc zaczep sprężyny o dosłownie jeden ząbek, od tamtej pory silnik chodzi idealnie.
Wiem, że ten przepływomierz jeździł w innym samochodzie, a w moim jest założony gaz 1 czy tam 2 generacji, więc jest tam jakaś zwężka w dolocie, być może dlatego przepływomierz wymagał korekty. Zabieg prosty, przyjemny i darmowy.