Witam, potrzebuję porady od speców/znawców/miłośników silnika M20. Szukałem na innych forach - 0 konkretów, tematy niepozamykane, nierozstrzygnięte. Postaram się opisać najdokładniej jak potrafię. Problem polega na tym, że silnik mi "kuleje". Na zimnym jest dużo lepiej, jak się rozgrzeje i kreska jest w pionie sytuacja się znacznie pogarsza. Silnik zaczyna kuleć, słychać jak wypadają zapłony w różnych odstępach czasu, raz częściej raz rzadziej. Dodatkowo przy "kopnięciu" w gaz potrafi się przydusić. Moc jest, na obroty wchodzi ładnie równo do odcinki, jedynie to kulenie na jałowym i wypadanie zapłonów, aż budą trzęsie. Postaram się wrzucić filmik pokazujący usterkę.
Co zrobiłem żeby poprawić usterke:
-świece nowe NGK
-filtr paliwa, powietrza nowy
-pompa paliwa wymieniona bo stara padła
-kopułka i palec przeczyszczone, kable WN sprawdzone iskra wszedzie jest (chyba każdy mnie kopnął )
-silnik łapał troche lewe powietrze, pouszczelniałem
-dzisiaj zrobiłem luzy zaworowe 0.25 wszedzie
-silniczek krokowy wyczysciłem
Dodatkowo byłem na komputerze, wywala mi sonde, przepływkę i wtryski. Mam LPG stąd prawdopodobnie wtryski, tak mechanik powiedział. Przepływka po wykasowaniu błędów już się nie pojawiała, natomiast cały czas wywalało sondę. Ale sonda wartości pokazuje więc chyba działa. Doszliśmy do tego że przy kolektorze wydechowym silnik zasysa powietrze (uszczelki do wymiany) i stad sonda moze złe odczyty pokazywać. Jednak po jej odłączeniu nie ma zmiany w pracy silnika, tak samo jak odepne przepływkę. Silnik gaśnie a jak odpale od nowa to tak samo kuleje.
Ogólnie wszystko co robiłem żeby usunąć wypadanie zapłonów nie dało żadnych pozytywnych skutków, jak było źle tak jest. Macie jakiś pomysł? Bo mi juz brakuje... Dlaczego na zimnym jest o niebo lepiej niż jak jest gorący?
Dodam w którym słychać nierówną pracę, po regulacji zaworów troszkę równiej chodzi jednak zapłony i tak wypadają i kuleje :/
https://www.youtube.com/watch?v=P17GxbzOSD0
u mnie czasem pomagało jako ostatnia deska ratunkowa

