Witam, mam problem taki jak w temacie.
Konkretniej - samochód po długim postoju (powiedzmy po nocy) przy pierwszym odpaleniu, zaczyna szarpać, strzelać w dolot, nie ma żadnej reakcji na gaz, nie da się wejść na obroty. Jak popracuje ze dwie minuty to problem znika, chodzi równo, nie strzela.
Szczelność dolotu sprawdzałem dokładnie dwa razy, wyczyściłem DISę, krokowca. Wg kompa czujnik temperatury działa w porządku...
Ktoś ma jakieś pomysły? Po krótszym postoju, mimo tego że silnik jest teoretycznie zimny to problem nie występuje.
Tutaj kilka zdjęć z inpy http://tufotki.pl/xMWlI
Z góry dziękuje za jakieś pomysły/sugestie
pozdro
