Witam, posiadam starą etę.
Wszystko było spoko dopoki nie zostawilem jej na 2-3 dni postoju, po czym nie chciala w ogole odpalic, costam jej wyszlo ale zaraz zgasla i smierdzialo benzyna, wiec wyjalem swiece, wysuszylem wlozylem spowrotem poczekalem 5h i dalej to samo, ponowiona proba tym razem na lpg - ten sam problem.
Odpaliła dopiero gdy kolega wzial mnie na hol i przy 20 kmh strzal ze sprzegla i zaskoczyla tylko ze musialem ja przez prawie minute trzymac na obrotach zeby nie zgasla, po tym chodzila przez 6 godzin zabawy w sniegu bez problemowo odpalała tez dobrze, co prawda nie przelaczalem na benzyne, ale wszystko bylo ok.
na drugi dzien jak auto ostygło ten sam problem. co to może być?
