[ x ]
!!! Zablokowałeś pokazywanie reklam !!!

Nasze forum utrzymuje się dzięki nim.

[E30][m20b25] Bardzo dziwny problem

Wszystko co jest związane z układem zasilania, instalacje LPG itp.

[E30][m20b25] Bardzo dziwny problem

Post numer:#1  Postprzez xixek » 19 wrz 2008, o 09:57

Witam wszystkich
Mam taki dziwny kłopocik z moją e30tką. (mam wtrysk lpg)

Na zimno:
odpala się na benzynie, pracuje 6-7 sekund i gaśnie. potem znowu - 6-7 sekund i to samo. i tak dopóki się trochę nie nagrzeje. podtrzymanie pedału gazu powoduje chmurę z tyłu (zalewa się?) Ale, żeby nie było za różowo:

Na ciepło: przy hamowaniu silnikiem, np. z 6tys obr wszystko zaczyna wariować tak jakby brakowało prądu (SIC), obroty skaczą 0-6,5,4 tysiące (mimo że silnik ciągle się kręci bo hamuję silnikiem....). Sprawdziłem zasilanie komputera - nie zanika. Jak zacznę przyspieszać to lekko szarpie i już potem jest ok.

Obie sprawy pojawiają się razem i znikają razem. Czasami przez 2-3 miesiące jest ok a potem znowu wariuje. Nie ma znaczenia czy jadę na gazie czy na benzynie.

Mam nadzieję że ktoś mi pomoże bo bujam się z tym już 2gi rok...

dzięki & pozdrawiam!
xixek
 

Post numer:#2  Postprzez torunianin » 19 wrz 2008, o 11:54

xixek napisał(a):Na zimno: odpala się na benzynie, pracuje 6-7 sekund i gaśnie. potem znowu - 6-7 sekund i to samo. i tak dopóki się trochę nie nagrzeje. podtrzymanie pedału gazu powoduje chmurę z tyłu (zalewa się?) Ale, żeby nie było za różowo:


masz dwa czujniki temperatury ja mialem ten sam problem na benzynie co sie okazalo komputer myslal ze jest -41 C i ciagle zalewal silnik :/

co do drugiego objawu nie umiem pomoc :(
torunianin
 

Post numer:#3  Postprzez xixek » 19 wrz 2008, o 18:36

hej. dzięki za odpowiedź. niestety czujnik był wymieniany. to nie to. zastanawiałem się jak tutaj jest rozwiązane tzw. ssanie - dodatkowy dopływ paliwa na zimnym silniku. może tam się coś skopało...
czujnik położenia wału wykluczam - auto nie działałoby wcale
cewka, iskra, świece - ok
silnik krokowy... hmm... no nie wiem.. co to ma z wysokimi obrotami...?
przepływomierz - jak wyżej..
co decyduje w naszych motorach o składzie mieszanki zanim zadziała sonda?

dzięki - pozdro!
xixek
 

Post numer:#4  Postprzez marpusz » 19 wrz 2008, o 21:09

bardzo możliwe ze przeplywomiez.... mam tak samo tez juz czujnik wymieniałem i nic :( trzeba jeszcze sprawdzić ciśnienie na listwie wtryskowej jak bedzie ok to nie przeplywka...
marpusz
 

Post numer:#5  Postprzez torunianin » 19 wrz 2008, o 21:22

sprawdz jeszcze wiązkę elektryczna silnika, gdzie moze masa ucieka albo cos
torunianin
 

Post numer:#6  Postprzez Jakub.j » 20 wrz 2008, o 01:08

xixek napisał(a):skaczą 0-6,5,4 tysiące (mimo że silnik ciągle się kręci bo hamuję silnikiem....).

troche nie rozumiem 0-6,5,4 ????
a pozatym jezeli hamujesz silnikiem -czyli tylko puszczasz gaz - bez sprzegła i dalej na biegu to obroty silnika nie mają ani prawa ani mozliwosci sie zmieniac inaczej niz predkosc samochodu!!!
a jak ci sie wkreca silnik pod obciązeniem i bez? jezeli OK to ja bym wykluczył przeplywke i stawiam na krokowy»
Jakub.j
 

Post numer:#7  Postprzez xixek » 20 wrz 2008, o 11:01

no właśnie w tym sęk. obroty spadają płynnie od 6tys do jałowych natomiast obrotomierz skacze jak oszalały jakby mu ktoś odcinał zasilanie. wtóruje temu pstrykanie jakiegoś przekaźnika w komputerze wtryskiwaczy nad schowkiem. nic nie rozumiem. najgorsze jest to że sprawdziłem oba zasilania komputera i są ok. nie ma przerw. przekaźnik pompy paliwa (przy gazie mało ważny) oraz przekaźnik zasilania głównego też ok. nie wiem o co chodzi...
może zna ktoś zakład z diagnostyką w okolicy Łodzi ?

dzięki - pozdrawiam


ps. silnik się wkręca idealnie bez zająknięcia zarówno bez obciążenia jak i z obciążeniem. wszystko jest ok jak wciskam gaz. całe szaleństwo zaczyna się jak mam puszczony pedał gazu. albo przy obrotach jałowych albo przy hamowaniu silnikiem... może tps? ale to tylko jeden przełącznik...
xixek
 

Post numer:#8  Postprzez torunianin » 20 wrz 2008, o 11:38

masz moze komputer na podmianke od kogos na chwilke pozyczyc?? bo moze cos znim sie stalo.
torunianin
 

Post numer:#9  Postprzez Jakub.j » 20 wrz 2008, o 12:59

xixek napisał(a):obroty spadają płynnie od 6tys do jałowych natomiast obrotomierz skacze jak oszalały jakby mu ktoś odcinał zasilanie


to znaczy ze podczas gdy obroty silnika spadają plynnie obrotomierz w tym samym czasie szaleje -mimo ze slychac rowna prace silnika...??
a jak dokladnie z wolnymi jest? jak na sluch i jak po obrotomierzu?

ani pompa ani jej przekaznik to napewno nie jest..
Jakub.j
 

Post numer:#10  Postprzez xixek » 20 wrz 2008, o 16:14

komputer na podmiankę by się przydał gdyby to było powtarzalne. sęk w tym że czasami przez 3 miesiące jest ok (niezależnie od pory roku) a potem bez powodu się kopie. bardzo trudno to namierzyć :S

Jakub.j napisał(a):to znaczy ze podczas gdy obroty silnika spadają plynnie obrotomierz w tym samym czasie szaleje -mimo ze slychac rowna prace silnika...??
a jak dokladnie z wolnymi jest? jak na sluch i jak po obrotomierzu?

ani pompa ani jej przekaznik to napewno nie jest..

dokładnie tak jest: słychać że obroty płynnie jadą w dół, a obrotomierz się zachowuje jakby się ktoś bawił kablami zasilania. Na jałowych obrotach, jeśli pracuje to pracuje równiuteńko. jeśli wariuje to czasami gaśnie, potem, koło 300obr/min nagle załapie wejdzie na 2-3 tys i w dół. ale zazwyczaj po prostu gaśnie (na zimno. na ciepło jest super).
Czasami mam ochotę wywalić całą elektronikę i zmienić na nową. Ale przecież tam nie ma tak znowu dużo elektroniki, żeby nie można było tego namierzyć. tylko objawy są idiotyczne...

ps. masa silnika do nadwozia jest "wzmocniona" (kilka przewodów od malucha - pasują idealnie). Sprawdzałem upływ masy w różnych punktach i nie zauważyłem problemów. Nic mi nie przygasa i nie miga. ale.. kiedyś był walnięty alternator i robił różne dziwne rzeczy. czy to możliwe żeby np. uszkodził komputer ?

jeszcze jedna sprawa: mam chip tuning obecnie (185KM). ale nie ma znaczenia na jakim układzie jeżdżę - efekt jest identyczny.

dzięki za podpowiedzi. będę szukał i czekam na inne pomysły.

pozdrawiam!
xixek
 

Post numer:#11  Postprzez Jakub.j » 21 wrz 2008, o 02:12

to masz problem z tym problemem.! :duh:
proponuje dobrego elektryka! moze to komp.
alernator moze uszkodzic elektronike i to bardzo szybko wystarczy ze daje za duze napiecie i po sprawie
no i ten cip... w m20 nie za duzo mozna zcipować. podejzewacm ze to jest dolozony scalak ktory oszukuje komputer. jezeli sie sypnął to to moze byc powod, powodem moze byc niefachowa jego instalacja. ile za to dales? 1000?? bo jezeli mniej to chła.
profesjonalny Chip-tuning tyle cos kosztuje.

nie mam pojecia.

polecam dobrego elektryka.
Jakub.j
 

Post numer:#12  Postprzez xixek » 21 wrz 2008, o 09:59

Jakub.j napisał(a):to masz problem z tym problemem.! :duh:
proponuje dobrego elektryka! moze to komp.
alernator moze uszkodzic elektronike i to bardzo szybko wystarczy ze daje za duze napiecie i po sprawie
no i ten cip... w m20 nie za duzo mozna zcipować. podejzewacm ze to jest dolozony scalak ktory oszukuje komputer. jezeli sie sypnął to to moze byc powod, powodem moze byc niefachowa jego instalacja. ile za to dales? 1000?? bo jezeli mniej to chła.
profesjonalny Chip-tuning tyle cos kosztuje.

nie mam pojecia.

polecam dobrego elektryka.

zdaje się że bez elektryka-diagnosty się nie obejdzie. schemat połączeń komputera znam już na pamięć, pomiary zrobiłem. niestety nie dysponuję sprzętem (oscyloskop) potrafiącym wyłapać więcej szczegółów. no i nie znam samej konstrukcji komputera.
co do chipa to nie wiem co to jest bo był razem z autem. jest to scalak wkładany w miejsce oryginalnego układu. po prostu wyjmuje się z podstawki jeden a wkłada drugi z inną mapą. zdejmuje ogranicznik obrotów (to akurat nie fajnie...) i zmienia charakterystykę na bardziej agresywną. "znawcy" twierdzą że ten układ zwiększa moc do 185KM. nie mierzyłem ale wierzę (faktycznie kop się zwiększa). ale i tak nie ma znaczenia czy założę ten oryginalny układ czy ten "dorabiany", kopie się tak samo. aczkolwiek nie wykluczam uszkodzenia komputera...
reasumując, wolałbym żeby to trachnęło coś raz a dobrze i koniec. wiedziałbym czego szukać. kilka osób już się na tym "przejechało" i usterki nie znaleźli.

dzięki za pomoc. pozdro



ps. wczoraj wieczorem dokonałem takiego odkrycia: odpalam auto na zimno, oczywiście po 6 sekundach zdechł, potem z wciśniętym gazem puścił chmurę i zaśmierdziało benzyną, potem znowu zdechł itd. odpiąłem czujnik temperatury (niebieski), odpaliłem i działał normalnie. jak tylko go zapiąłem - natychmiast się zachłysnął i zdechł. może faktycznie torunianin miał rację... ale czujnik był zmieniany, przed wakacjami. poza tym to bez sensu, jak się zagrzeje powinno być jeszcze gorzej a nie lepiej. no nic, wywalę go tak na wszelki wypadek.

pozdro
xixek
 

Post numer:#13  Postprzez torunianin » 21 wrz 2008, o 16:49

widzisz ja tez zmienialem czujnik nie dawno i juz padl na nowo :( a objaw taki ze na zimnym pali 20 na sto niezaleznie od trybu jazdy, wczoraj wstawilem kolegi czujnik i juz jest sii :) wiec morał taki, czujniki to najbardziej wrazliwa czesc ukladu i nikt nie zna dnia ani godziny jak sie sp... a moze byc to nawet nastepnego dnia po montazu, wystarczy male przepiecie w ukladzie elketrycznym
torunianin
 

Post numer:#14  Postprzez Jakub.j » 21 wrz 2008, o 18:19

a wiec ECU???

mysle ze wyglada na tą (ten) CIPe. to moze byc sprawca, albo alternator ci spalił jakis procek)


Jak to jest tylko przekladka procka... dziala to w uproszczeniu tak: scalak przyjmuje informacje od czujnika temp Powietrza i podaje dalej jako temp. parenascie(dziesiąt) stopni nizej czyli zawsze jet zima albo mrozna zima i jezdzisz na zwiekrzonej dawce paliwa. tak podobnie przerabiany jest sygnał temp silnika.
efektem, oprocz czasem przyrostu kilku koni (czasem nieodczuwalne) zwiekrza sie zuzycie paliwa i od wiekszej temp spalania (wiecej benzyny) wypalają sie zawory, dziury w tłokach i pekaja pierscienie. generalnie na dłuzszą mete nieoplacalne

Jak lubisz grzebac i masz oryginał procek to zamien i daj znac co sie dzieje.
Jakub.j
 

Post numer:#15  Postprzez xixek » 21 wrz 2008, o 19:21

Jakub.j napisał(a):a wiec ECU???

mysle ze wyglada na tą (ten) CIPe. to moze byc sprawca, albo alternator ci spalił jakis procek)


Jak to jest tylko przekladka procka... dziala to w uproszczeniu tak: scalak przyjmuje informacje od czujnika temp Powietrza i podaje dalej jako temp. parenascie(dziesiąt) stopni nizej czyli zawsze jet zima albo mrozna zima i jezdzisz na zwiekrzonej dawce paliwa. tak podobnie przerabiany jest sygnał temp silnika.
efektem, oprocz czasem przyrostu kilku koni (czasem nieodczuwalne) zwiekrza sie zuzycie paliwa i od wiekszej temp spalania (wiecej benzyny) wypalają sie zawory, dziury w tłokach i pekaja pierscienie. generalnie na dłuzszą mete nieoplacalne

Jak lubisz grzebac i masz oryginał procek to zamien i daj znac co sie dzieje.


a widzisz, nie wiedziałem że to taki "oszust"... ale czy nie jest czasem tak, że temperatura wewnątrz silnika jest większa przy ubogiej, a nie przy bogatej mieszance? no zresztą nieważne.
najpierw zmienię czujnik temp. mam nadzieję że pomoże. obecnie jest, że tak powiem kibel totalnie, już nawet na ciepło wariuje. :duh: następnie przekładam scalak na oryginał i zalewam czymś obudowę komputera żeby mnie nie korciło...

zatem, podsumowując, może być tak, że komputer dostaje "joba" bo ma a) niższą temp. niż faktycznie z powodu chipa, b) fałszywy w ogóle odczyt temp. z walniętego czujnika.
Jeśli się uda naprawić - dam znać.
Dziękuję za pomoc :mrgreen:
xixek
 

Następna strona

Powrót do Układ paliwowy & Spalanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość