Post numer:#1272
przez Ravae » 12 lut 2013, o 18:38
1.8 benz., pali tak 12l w mieście, trasa 8-9l. Ile by nie paliła, zalać trzeba jeśłi chce się jeździć. To nie są nowe silniki, kiedyś auta tyle paliły. Pamiętacie ile palił Polonez? Zero osiągów, a brał 12-13 litrów spokojnie. Bunia jest u mnie drugim autem, na co dzień jeżdżę 175km dieslem i pali mi na trasie 6.2-6.3, no może 6.5 jak konkretnie depnę. Ale silniki naszych e30-tek to jest zupełnie inna technologia, po prostu musi palić. Za to jeśli w buni coś się zepsuje to poszczególne części kosztują nierzadko, co wywołuje tylko uśmiech na mojej twarzy, po 30-50 zł. Za to jak mi coś siądzie w nowym dieslu, to płacę 300-500 zł, a czasami ludzie płacą 3000-5000 zł, np. za filtr cząstek stałych, czego jeszcze kilka lat temu nie było. Takie są uroki starych i nowych samochodów moi drodzy. Dlatego dla tych co narzekają na ceny paliw ma radę od mojego dziadka. Jak kiedyś usłyszał, że paliwo podobno jest drogie to gadał tak: a ja i tak zawsze tankuje za 50 zeta i mam w nosie ceny paliw :-D