Post numer:#1
przez Mrzn » 18 maja 2010, o 21:43
Witam, robię E30 trochę od podstaw. Pół roku temu kupiłem nieciekawą budę z, jak mnie zapewniano, zdrowym motorem m20 b25 . I wszystko by na to wskazywało, wkręcała się ładnie itp. Teraz kiedy już silnik jest u mnie wyszły pewne problemy. Silnik nie chce palić. Tzn, odpaliłem go kilka razy, najpierw kulał, chodził na 3 cylindry, powodem był nadłamany przewód od wtrysków, w tej okrągłej kostce. Zostało to zrobione, chodził w miarę normalnie, już na wszystkie cylindry. I teraz tak. Samochód nie chce odpalić jak przepływka jest podłączona. Przepływka wygląda ok, Chodzi równo, otwiera się, gazu nie widziała, przynajmniej nie było go w poprzedniej budzie, a była ona bardzo krótko w PL. Na zegarach świeci się check, podpinałem pod komputer i wywaliło właśnie przepływkę. Po odpięciu przepływki jakoś udawało się odpalić, wczoraj od strzała, dzisiaj... wcale. Wczoraj chodziła, ale przy depnięciu strzalała i nie wkręcała się, dopiero przy wolnym wciskaniu gazu dawała radę. Przypominam że było to wszystko na odłączonej przepływce więc pewnie chodziła w trybie awaryjnym. Teraz świece są zalane benzyną. Jest wsadzona nowa kopułka +palec, świece, przewody, rozrząd ok, cewka deje iskrę. Jest możliwość ze przepływka, a raczej jej brak aż tak mieszał? Jak mogę sprawdzić przepływkę czy jest padnięta czy możę da się ją jakoś wyregulować? Jakieś inne podejrzenia co może być nie tak? Samochód składany od pół roku, silnik nie był ruszany bo chodził dobrze nawet z przepływką. Po przełożeniu dzieją się cuda. Wiązka też jest z tamtej budy. Pozdrawiam