Bardziej jest to pytanie niż problem. Otóż padła mi pompa paliwa.
Tak przynajmniej zakładam na dzień dzisiejszy. Bezpiecznik sprawdziłem, jest OK... tak więc zaczynam od pompy.
No ale do rzeczy. Jak wygląda sprawa z regulowaniem podawania paliwa przez tą właśnie pompę paliwa?
Czy jeśli jest już na wyczerpaniu, może podawać zbyt wielką ilość paliwa, czy raczej w tym miejscu wkroczyła by (nie wiem) przepływka, która to wszystko by wyregulowała?
Auto w zimę staram się raczej trzymać z dala od dróg/ulic, lecz czasami nie ma rady i muszę wyjechać, a nic innego nie mam. Spalanie wychodziło mi ok 16l/100, przy czym nawet w zimę powinno być mniejsze
Ale nie o spalaniu chcę tu rozmawiać, ale o pompie.
Dzięki za pomoc.

Dzięki.
,bo jest w okolicy i zastanawiam sie czy kupic czy szukac od 2.0

