- autko bardzo ciężko odpala, trzeba troszkę przygazować żeby załapało
- po odpaleniu obroty spadają do 400 albo wręcz gaśnie na zimnym
- po rozgrzaniu silnika i przełączeniu się na gaz (sekwencja) trzyma ponad 1500 obrotów
- po przekręceniu kluczyka w celu zgaszenia silnika jakoś tak długo to trwa, jakby się go przyduszało
Sprawy te zaczęły dziać się nagle, o 16 autko ładni chodziło, po godzince musiałem wyjechać na miasto i taki o to kibel za przeproszeniem.
Po odpaleniu silnika słychać jakby syczenie spod kolektora, ale przewody generalnie posprawdzałem, od tego zacząłem.
Pomóżcie maniacy!
Pozdrawiam
Pablo