Post numer:#1
przez Lobuz_UD » 4 lut 2009, o 03:29
Od pewnego czasu mój M40 jak go wkręcałem na obroty to dziwnie plumkał, nie wiem jak to określić ale od 900 do 1300 obrotów wydawał dziwny zadławiony dźwięk a powyżej już pracowała normalnie. Znacznego spadku mocy nie odczułem, na wolnych obrotach pracował w miarę równo i obroty nie falowały. Jakoś się tym nie przejmowałem i nic z tym nie zrobiłem myślałem że to przebicie na kablach zapłonowych bo widziałem iskierkę jak skakała po kolektorze na 4 cylindrze. Chciałem to zrobić jak się pogorszy i właśnie 3 dni temu tak się stało. Do 3-4 tysięcy dość wibruje całym autem, pierwsze co zrobiłem zamówiłem kable między czasie wykręciłem świece były dość okopcone, trochę podczyściłem i wkręciłem je z powrotem żeby sprawdzić kable(oczywiście świece do wymiany pewnie trochę mają) włożyłem kable i niestety nie dało to żadnego efektu. Wyjmowałem je pojedynczo po kolei aż doszedłem do 3 cylindra, gdy wypiąłem kabel silnik jak pracował tak pracowała. Wniosek jeden - baniak nie pali. Oczywiście świece sprawdziłem...wygląda to tak jakby troszkę paliwa do niego dawała ale nie tak ilość jak powinno, I teraz pytanie: CO TO MOŻE BYĆ CZY TO WTRYSK CZY INNY PROBLEM??????? DZIĘKI Z GÓRY
Ostatnio edytowano 4 lut 2009, o 18:08 przez Lobuz_UD, łącznie edytowano 1 raz