Mam B6-tki z tylu, jakies tam gazowe amorki z przodu, seryjnej wysokosci springi, grube stabilizatory (21/14,5mm), zolte poliuretany prawie wszedzie (belka, wahacze, przednie wahacze). M42 pod maska. Opony 195/50/15 jakies tam sportowawe z twardszym bokiem, na seryjnym BBSie bez dystansu.
W szybciej pokonywanych zakretach mam wrazenie braku stabilnosci. Tzn. niewiele potrzeba, zeby auto postawic bokiem. Co tu zrobic, zeby auto bylo bardziej stabilne w szybkich lukach?
Nizsze sprezyny (pewnie najlepiej minus srylion
)??? Odpada - auto do pojezdzawkow. Felgi z mniejszym ET/dystanse???
Najbardziej zalezaloby mi na odpowiedziach tych, ktorzy cos upalaja po torach, pojezdzawkach itp.
