Otóż problem z kanta kumpla. długie odpalają się kiedy chcą, czy jedzie po wybojach, czy po gładkim asfalcie raz na jakiś czas albo mrugną albo po prostu się włączą i tyle. Z ciekawostek dodam że chcąc je normalnie zapalić np nocą można pchając dzwigienkę od siebie czyli jak normalnie, ale do siebie czyli np jak chce mrugnąc to nic się nie dzieje. Kontrolka się zapala, cała reszta działa czyli halogeny inne światła itp.
Chcemy rozebrać to ustrojstwo bo podejrzewam że to jakiś plastik pokruszony albo coś poluzowanego. Dobrze myślę? Może ktoś podpowie jak się do tego zabrać i ewentualnie co kupić bo w święta będzie trochę czasu na pogrzebanie
Dodam że tą wąska z przebiegiem ori 150tyś i poza tym wszystko idealnie działa więc nie ma tu mowy o jakimś wyeksploatowaniu tego elementu.
Pozdrawiam
