Ostatnio w trasie cos mi sie zepsulo.
Gdy zajechalem na stacje i zgasilem auto, nawiew powietrza dalej dmuchal.
Troche dziwne, pomyslalem i wyciagnelem kluczyki ze stacyjki. Dmuchawy dalej dzialaly jak na odpalonym aucie.
Odpalilem, zgasilem, nic dalej tak samo. Dmuchawy dzialaja na wszystkich predkosciach, a reszta (radio, podswietlenie itp.) zgaslo tak jak powinno po zgaszeniu zaplonu.
Po dojechniu na miejsce pomyslalem ze wyciagne bezpiecznik odpowiedzialny za dmuchawy (jak dobrze pamietam jest to nr.20 30A) oraz ustawilem pokretlo na 0, tak na wszelki wypadek zeby mi sie nie rozladowal akumulator.
Wczoraj podchodze do samochodu, otwieram drzwi i nie zadzialal centralny. Pomyslalem od razu: Padl akumulator. I tak tez bylo, nie moglem odpalic auta, dopiero na kablach.
Mial ktos podobny problem z dzialajacymi dmuchawami? Lub wie co moze byc przyczyna?
Lookalem co nie co, ale elektrykiem nie jestem, i wyglada w sumie ok.
Z gory dzieki
Milego Dnia!