Zdjąłem niedawno konsolę i zegary, aby poprawić połączenie OBC2, które było nieprawidłowe i zamontować radio.
Przedwczoraj założyłem zegary i jeszcze poprawiająć połączenie kabli podświetlenia popielniczki na chwilę zrobiło mi się zwarcie, tak, że tylko iskierki jakieś błysnęły i tyle.
Po zmontowaniu wszystkiego okazuje się, że rozrusznik nie dziala, nawet nie zająknie, nie słychać włączającej się pompy paliwa (a powinno być słychać?). Tylko przygasają kontrolki na zegarach jak się przekręci stacyjkę. Wszystkie bezpieczniki pod maską są ok, załącza się krokowy (delikatnie słychać). Z każdym włączeniem następnego biegu dmuchawy przygasa co raz bardziej oświetlenie kabiny, także na 4-ce całkiem gaśnie.
Zdjąłem wszystko i nie mogę znaleźć żadnego zwarcia, czy przyczyny. Może jakieś nieprawidlowe podlaczenie gdzieś? Hmmm, ale gdyby było zwarcie to by szybko aku padł, albo by się jakiś przewód zjarał, a tak to od 2 dni tak stoi i aku jest ok.
Please pomóżcie. Co może być nie tak?