Podepne sie, bo coś mi padło a raczej dostało świra... ale bardzo dziwnie i nietypowo sie to objawia.
Generalnie ABS działa czyli kontrolka się NIE świeci, ale przy standardowym hamowaniu z obojętnie jakiej prędkości, na ostatnich 5ciu metrach drogi hamowania (albo powiedzmy z 5kmh do 0kmh) załącza się wibrowanie pedału. Dosłownie dohamowanie do świateł kończy się załączeniem ABSu na moment przed wytraceniem prędkości do zera.
Jest to bardzo wkurzające i przeszkadza, bo nie wiem co właściwie sie z autem dzieje na tych ostatnich centymetrach.
Dodam że jak zrobie hamowanie awaryjne czyli np przy 50kmh z całej siły pier*** w hamulec - to abs włącza się prawidłowo, pedał wibruje. Z tym że na tych ostatnich 5ciu metrach tak jakby inaczej, jakby był niezdecydowany, czuję różnicę - ciężko to opisać. Ale powiedzmy generalnie jestem w stanie w sposób prawidłowy skorzystać z abs w razie czego bo działa.
I teraz tak: było robione wcześniej przy prawej ladze i szły tam młoty bo był puszczany sworzeń wahacza. Niestety czujnik zebrał przynajmniej jednego młota bo jest na nim ślad - niestety udało mi się go trafić

Ale mierzyłem go i oporność ma 1k Ohm. Mam inny czujnik, niepasujący do mnie (inna e30, strona L), który też trzyma 1k Ohm. Gdy go zamontowałem na próbę, system od razu po ruszeniu zapalił kontrolkę ABS, więc nie było mowy że podejdzie, a jednocześnie znaczy to że cały system reaguje prawidłowo.
Kolejna rzecz: na prawe (i lewe też!) jarzmo hamulców i miejsca osadzeń klocków dawałem smaru Ate Plastilube, raczej w rozsądnych ilościach i nie kilogramami. Czy to możliwe że posmarował się klocek (okładzina) lub tarcza i teraz coś świruje z siłami hamowania? Bo szczerze mówiąc nie wierzę, prawą stronę nawet wczoraj rozbierałem i czyściłem tarczę benzyną (już lekka schiza chyba)
To chyba niemożliwe. Tym bardziej że problem powstał bezpośrednio po napieprzaniu młotkiem. Jeśli to uszkodził sie czujnik to w ciekawy sposób bo rezystancję trzyma. Kupię czujnik ABS przód PRAWY 1178982...