Matti zakupiłem uniwersalny sterownik zamka centralnego NOXON. Schematy podłączenia są identyczne jak w Twoim sprzęcie. Również posiadam jeden przewód na kierunkowskazy.
I mam pytanie?? Czy jesteś pewien, że na pewno wszystko działa jak powinno?? Sam osobiście jestem amatorem. Walczyłem z podłączeniem tego do oryginalnej centralki trzy dni. Najpierw skorzystałem z Twoich porad.
Przy okazji spaliłem oryginalną centralkę, słysząc zbyt długie charakterystyczne brzęczenie - jednak to nie Twoja wina. Mając rozcięty kabel plusa (czerwony), masy (brązowy) oraz kable odpowiadające za zamykanie/otwieranie żółto niebieski i niebiesko zielony, zacząłem od podłączania plusa i masy przez co prąd ze sterownika nie miał dalej gdzie "iść", bo kable zamykania/otwierania były przerwane. Na dodatek sterownik umarł w momencie kiedy auto było zamknięte więc klapka wlewu "utkneła" w pozycji zamkniętej

. Dlatego tu przestroga dla takich amatorów jak ja. Podłączajcie plus/minus zawsze na końcu

.
Patrze na alledrogo i psikus nie ma oryginalnych centralek do E30.
Zniesmaczony rozebrałem fabryczną centralkę (wystarczyło podważyć plastik OBEN TOP czy jakoś tak), wyjąłem układ elektroniczny, obejrzałem i stwierdziłem (na oko było widać

), że stopiony był jeden z półkolistych czarnych tranzystorów. Pojechałem do serwisu RTV/AGD z pytaniem o takie tranzystory, a sugerowałem się sąsiednimi (BC517, BC33740). Wlutowałem tak jak umiałem, ten najbardziej prawdopodobny (BC33740) i centralka ożyła. Jeden kosztował aż 5zł

(aż bo na alledrogo za 1zł jest 10szt. doliczając przesyłkę to i tak przepłaciłem, no ale miałem od razu

).
Dobra, to wreszcie skorzystałem z Twojego podłączenia. Niby działało. W moim przypadku zamek nie zawsze się otwierał. Tak jak by chciał, ale nie mógł. Czasami po kilku otwarciach zamknięciach przyciski zamieniały się funkcjami. Czyli pilot sam nie wiedział czy zamek jest otwarty czy zamknięty. Ten od zamykania otwierał, ten od otwierania zamykał. Czasami umierał całkiem i musiałem otworzyć go kluczykiem. No generalnie nie logiczne to podłączenie. Jak można skręcać ze sobą dwa kompletnie różne kable (np. żółto czarny z białym) i podłączać w jedno miejsce hmmm... Generalnie porażka i naprawdę nie chce mi się wierzyć, że to może u kogoś działać poprawnie.
Zniesmaczony tym wszystkim powróciłem do prawie zgodnie z radą wyrzuconych oryginalnych schematów. W końcu zrozumiałem pierwszy schemat, czyli sterowanie plusem, a co za tym idzie drugi schemat sterowania masą, bo to prawie to samo. Jednak skąd miałem wiedzieć czym sterowany jest oryginalny centralny zamek w E30. No to jedziemy metodą prób i błędów. Sterowanie plusem porażka... Coś tam niby chwytało, chciało, ale nie mogło.
Zrozpaczony podłączyłem według schematu sterowanie masą i stał się CUD. Wszystko zaczęło wreszcie działać tak jak powinno. Teraz zamek ma "świadomość", że auto jest zamknięte lub otwarte, bo po ponownym naciśnięciu tego samego przycisku nic się nie dzieje (a raczej auto informuje dwoma/trzema mrugnięciami, że właśnie jest już otwarte/zamknięte).
Tak więc podsumowując, chyba mogę stwierdzić, że oryginalne zamki w E30 sterowane są masą. Dla tych którzy nie rozumieją schematów zdradzę, że przewód czerwony, należy podłączyć do czerwonego w oryginalnej centralce, przewód żółto czarny i żółty należy podłączyć pod brązowy oryginalnej centralki, natomiast przewód biały i czarno biały jeden pod żółto niebieski w oryginalnej centralce, a drugi pod zielono niebieski w oryginalnej centralce (ja akurat zamiast w ten ostatnio wymieniony wpiąłem w podwójny zielono fioletowy - ale chyba nie powinno to robić różnicy). Generalnie nic się nie stanie jak biały i czarno biały wepniemy odwrotnie - one dają jedynie impuls - efektem będzie pewnie zamiana funkcji przycisków: otwierający będzie zamykał, a zamykający otwierał. To można podłączyć metoda prób i błędów, aż przyciski zaczną funkcjonować prawidłowo.
Pozostała jeszcze dziwna kwestia podłączenia kierunkowskazów. Dziwna z powodu jednego przewodu dającego impuls, a przecież kierunkowskazy są dwa (tzn. działają parami). W poprzednim sterowniku, który podłączałem do centralki miałem dwa wyjścia na kierunkowskazy, które wpiąłem we wtyczkę przycisku świateł awaryjnych. O ile dobrze pamiętam są to przewody w narożnikach wtyczki, chyba niebiesko czerwony i niebiesko czarny, jeden odpowiada za stronę prawą, drugi za lewą. Kiedy zrobiłem to samo, jednak podłączając jeden kabel pod dwa od kierunkowskazów na pierwszy rzut oka wszystko działało. Awaryjne działały, przy zamykaniu i otwieraniu kierunki migały. Jednak kiedy pojechałem spod garażu pod dom i włączyłem kierunkowskaz to tak jak by mi się awaryjki włączyły!!

Przez podłączenie jednego kabla do tych dwóch, przy włączaniu kierunków uruchamiały się wszystkie cztery

kierunkowskazy.
Dobra, żeby dłużej nie nudzić to po prostu powiem, że pojechałem ponownie do serwisu RTV/AGD, wytłumaczyłem, że potrzebuje coś co przepuści mi prąd tylko w jedną stronę i nie pozwoli połączyć się odbiornikom tego prądu przez rozgałęzienie kabla, które prąd podaje. Pan szybko zrozumiał o co mi chodzi i sprzedał mi dwie diody prostownicze (2.5zł sztuka), które po podłączeniu na kablu podającym impuls ze sterownika na kierunki, przed kablami do kierunkowskazów, po jednej na stronie, rozwiązały problem.
Mam nadzieje, że to komuś pomoże

.