Mam problem z rozrusznikiem. W poprzednim skończyły się szczotki i przy wyciąganiu ukręciła się śruba w elektromagnesie. Kupiłem rozrusznik ale po włożeniu go mam problem z podłączeniem. Do rozrusznika dochodzą 4 kable: gruby +, cienki z wsuwką i 2 z oczkami (małe i duże).
Stary rozrusznik prawdopodobnie (nie jestem pewny) był podłączony tak:
- gruby + i kabelek z dużym oczkiem na grubej śrubie elektromagnesu
- cienki z wsuwką na dole elektromagnesu
- cienki z małym oczkiem na górze elektromagnesu
"Nowy" rozrusznik po takim podłączeniu załącza tylko bendiks. Jeżeli prąd bezpośrednio z aku lub kabelka z wsuwką podłączę u góry elektromagnesu to rozrusznik kręci ale bendiks się nie załącza.
Na logikę żeby to działało wystarczy dolny i góry zacisk podłączyć do kabelka z wsuwką na raz. Ale wiem, ze nie tak to powinno być:P
Do czego są dwa kabelki z małym i dużym oczkiem? Nie ma na nich napięcia podczas przekręcania stacyjki

korpus rozrusznika powinien mieć stałą masę...może dlatego nie kręci...