Dzięki za podpowiedzi. Problem okazał się leżeć BLISKO stacyjki. Wyciągałem zegary na wymianę akumulatorów i miałem lepszy dostęp do plątaniny przewodów. Zauważyłem że któryś z poprzednich właścicieli (lub swapowiec) połączył przewody od stacyjki TAŚMĄ!
Nie powiem, co się nakręciłem kluczem przy rozruszniku to moje, bo oczywiście dochodziłem tam od góry (z braku innej możliwości w tamtym momencie).
A teraz kontynuacja historii, bo to nie koniec...
1. Wymieniłem akumulatorki, zamontowałem zegary do auta. Przekręciłem zapłon i od razu zobaczyłem zmianę w diodkach - zielone się zapaliły. Po odpaleniu silnika obrotomierz nie chodził płynnie, przywieszał się czasem na moment. Dałem mu czas. Jak się okazało słusznie. Przy drugim odpaleniu już chodził normalnie.
2. Przedmuchałem silnik na krótkiej trasie, odstawiłem auto.
3. Dzień później (dzisiaj) wsiadłem na kolejną "traskę". I tutaj zaczynają się ciekawe historie. Po krótkim postoju (10 minut) wsiadłem do auta, odpaliłem i ruszyłem. Za chwilę miałem znak stopu, po nim ruszyłem w zakręt lekko zamiatając :cen:.... wtedy zaczęła się "dyskoteka" - ekonomizer (który nie działa nadal) zrobił sobie przejażdżkę po skali (do 0 i z powrotem), obrotomierz poskakał, zapaliły się diodki żółta i czerwona + inspection, a silnik się jakby zakrztusił (na moment). Po tym nic się nie działo, na zegarach bez zmian, auto jechało normalnie.
Na kolejnym postoju, po zgaszeniu silnika i wyjęciu kluczyka - już miałem wysiadać - zobaczyłem że pali się żółta diodka na zegarach. Po przekręceniu zapłonu była PRAWDZIWA DYSKOTEKA

bo obrotomierz poszedł na 4krpm, oilservice i inspection mrugały bez ładu, a przekręcenie kluczyka do pozycji rozruchu powodowało wzrost obrotów (na wyświetlaczu oczywiście) o jakieś 500rpm

Musiałem pogrzebać w tych kablach od stacyjki (pomiętolić, bo jeszcze nie zlutowałem), wtedy odpalił, ale co chwila silnik się przydławia i automatycznie dodaje obrotów. Cuda Panie, cuuuuda
Jak będę miał dostęp do gniazdka 230V to przelutuję te wszystkie druty i zobaczymy co się będzie działo. Ale już sam nie wiem czego się spodziewać...