Kolejny dzień przy doprowadzaniu mojej buni do porządku.
Dzisiaj przyszła kolej na lampy.
Jak widać, niestety przeszły swoje. Najbardziej nie podobają mi się te zaklejone pokrętła, a raczej ich uchwyty do ręcznej regulacji.
Ostatnio zastanawiałem się dlaczego regulacja świateł nie działa. Dzisiaj poznałem odpowiedź...
Z jednej strony po ok 3 cm urwany przewód, a z drugiej strony wogule go tam nie ma =/
I teraz moje pytanie. Czy aby ponownie podłączyć te przewody (są doprowadzone pod oba reflektory), trzeba zakładać nową instalację? Nie wiem, może dlatego że powietrze dostało się do środka czy coś...
Jakiś czas temu gdy przejechałem po krawędzi lampy, ku mojemu zdziwieniu na palcu pozostał mi olejo podobny płyn. Wtedy akurat nie miałem pojęcia co to mogło być.
Tak więc ten płyn ciągle znajduje się w... (no właśnie... gdzie?)
Dzięki za pomoc!
