Zbiornik mam 60 litrowy.
W miejscu gdzie jest pompa do dna zbiornika jest przyspawana taka studzienka, która zapobiega uciekaniu paliwa spod smoka pompy. Do tej studzienki doprowadzona jest stalowa rureczka , która biegnie dalej pod dnie zbiornika do drugiej komory. W tej drugiej komorze nie widać początku tej rureczki bo jest gdzieś zawinięta.
Zbiornik jest oryginalny - auto z 90r. M20B20 Coupe.
[ Dodano: 18-08-2009, 13:52 ]Problem na chwile obecną rozwiązany.
W ruch poszedł kompresor, miedziany przewód hamulcowy oraz końcówka z plastiku do pompowania materacy.
Przewód hamulcowy wygiąłem tak żeby dostał się do początku rurki, na przewód nakręciłem końcówkę do pompowiania materaca ( stożkową ) która ładnie weszła w rurkę przelewową i szczelnie w niej się sklinowała.
Pierwsza próba i zonk - nie idzie!
Kolejna - ciśnienie na kompresorku max i w drugiej komorze zaczeło bulgotać - puściło !
Dmuchałem jakieś 5 min żeby się wszystko przeczyściło.
Z dna baku wypompowałem resztki syfiastego paliwa.
W zbiorniku było nawet sporo takich jakby włosów, glonów ..
Końcówka tej rurki u mnie nie jest otwarta tylko na jakiś 20 cm od końca jest kilka małych otworków którymi wpada paliwo. Te małe otworki łatwo się zasyfiają.
