dokładnie j.w.
ale i kolejne 2 możliwości

1. Wyjmujesz przekaźnik z podstawki, zdejmujesz jego górną obudowę(delikatnie) i zwierasz kawałkiem izolowanego przedmiotu jego styki (można to zrobić paluszkiem, ale w tym wypadku jest możliwość iż po rozwarciu styków kopnie cię lekko prąd

wzbudzony w cewce przekaźnika co jest groźne dla ludzi ze schorzeniami serca)

2. W podstawkę przekaźnika wtykasz kabelek łączący styk 30 i 87. Ich rozmieszczenie powinno być opisane na samym przekaźniku lub czasem na podstawce.
I paliwko się leje
Drugie rozwiązanie sprawdza się także przy kontroli sprawności działania zestyku przekaźnika. Pod zaciskiem nr 30 jeżeli bezpiecznik jest OK cały czas znajduje się napięcie z akumulatora.
Zacisk nr 87 i 87b to "wyjście" napięcia z przekaźnika do elementu wykonawczego.
Po zwarciu obu tych konektorów (czemu może towarzyszyć małe zaiskrzenie) -jeżeli instalacja doprowadzająca napięcie do kontrolowanego urządzenia jest sprawna-element ten powinien zadziałać(dot.np;klakson,reflektory,halogeny no i oczywiście pompka paliwa)
Bez głębszej wiedzy elektronicznej nie należy manipulować przy pozostałych "pinach" przekaźników gdyż można się narazić na potrzebę zakupu nowego sterownika silnika