Chodzi o to, ze kiedys mam jakies fazy w samochodzie.
Podczas jazdy, nagle wydobywaja sie trzy pipniecia z gonga (jeden po drugim).
Tak bez niczego, nagle. W roznych sytuacjach, w ktorych nie zauwazylem nic wspolnego ze soba.
Potem jakises pare miesiecy nic nie mialem. Teraz znowu....
Robilem przy samochodzie w garazu, byl wylaczony (tylko stacyjka przekrecona na pozycje I, zeby radio gralo). Od produ to raczej nie, mo mialem podlaczony akumulator do ladowania.
Ogarniam sobie w srodku, no i wtedy tez takie trzy: tyn, tyn, tyn!
Wczoraj jechalem, sobie i tez pipczalo.
Wiem, ze jeden "tyn", to ostrzezenie ze moze byc szron na drodze. Pipczy jak jest +3 stopni na zewnatrz.
Ale o co chodzi z trzema, to nie wiem....
Ktos cos moze wie?

