??
tak se myślałem " po co mi opony zimowe " przecież mało latam bejką , w tygodniu mam służbowy to co ja bede sie żyłował .......
gó........o prawda.... mam nowe opony letnie kumho ecsta spt 205/55/15 naprawde fajne opony nowe letnie świetne na suchym w deszczu nie za mocne ale przewidywalne
kompletnie bez porównania do używek na których do tej pory jeździłem , no są super i tyle
i właśnie przyszły mrozy i sie okazało ze każda górka nawet taka prawie płaska jest dla mnie wyzwaniem....
wniosek.... nie ważne kto jak i ile jeździ ,wydatek 1300 zł na nowe porządne opony( w tym rozmarze to i tak klasa budżetowa) to żeden wydatek w porównaniu z komfortem jazdy i faktem ze zjedziesz z tego pieprzonego skrzyżowania zanim czerwone błyśnie....
ot takie przemyślenie po dzisiejszym "szalenństwie" po białostockich drogach
pozdrawiam wesołych wszystkim:):):)

choć okazje się zdarzają ale jak szukałem używek to bardzo dużo było już takich starych (okolice 2000,2001). Co z tego że bieżnika sporo jak guma już twarda jak letnia......Choć mam znajomego który kupił nówki zimówki michelin alpin i lata na nich już 4 sezon i dalej mięciutkie choć bieżnik się kończy,ale trzeba o nie zadbać po sezonie i dobrze zakonserwować.
jakoś daję radę bez zimowych gum
ale w razię czego zimóweczki muszą być, i są!

