Sprawa wygląda tak, dziś w południe wsiadam do auta i zapalam jakby nic ale niestety nie zaskoczył za pierwszym razem (dodam, że miałem słaby aku, nie wiem czemu ale gdy postoi ok. 2 dni to już ledwo co kręci ale nie w tym rzecz), więc kręce znowu i nic. Słychać sam rozrusznik nic więcej. Po kilku próbach aku padł. Poszedłem go podładowałem kręcę znowu i dalej to samo. Bezpieczniki sprawdzone, paliwo jest, dodam, że wczoraj rano jeździłem i nic się nie działo a dziś takie jazdy. Trochę się boje bo wygląda to jakby strzelił rozrząd ale to raczej mało prawdopodobne.
Kręci jedynie sam rozrusznik i to bardzo lekko (tak jaby nie miał żadnego oporu), przygasają lekko wskaźniki, przy wrzuconym biegu auto na rozruszniku "jedzie", wygląda tak jaby dół silnika nie był połączony z górą, bo bendix to raczej też nie będzie. Czy mogło coś przymarznąć?
Spróbuje jeszcze doładować aku na maxa i spróbować.
Czy miał ktoś taki przypadek, co to może być

??
Ostatnio edytowano 26 sty 2010, o 22:35 przez Majkel82, łącznie edytowano 1 raz