Ostatnio zmieniłem opony na letnie, założyłem 2xUniroyal Rain Expert nówki na tył, i (ze względów ekonomicznych) używane Toyo Roadpro R610 na przód.
Wszystkie w rozmiarze 195/65 R14. Ciśnienie wg tabliczki - 2,2 (przód) i 2,6 (tył).
Ciśnienie pod maksymalne obciążenie, jakie od czasu do czasu mi się zdarza, tj. 5 osób + bagażnik.
Efekt taki, że samochód pływa przy omijaniu dziur, wyprzedzaniu i koleinach. Na zakrętach zachowuje się normalnie, trzyma się drogi tak jak na zimówkach 175/70 r14 czy letnich 185/65 r14.
Nie jeździłem wcześniej na oponach w rozmiarze 195/65 r14, ale nie wydaje mi się żeby "efekt pływania" był tu normą, w końcu to rozmiar "fabryczny". Poza tym zauważyłem że samochód stał się bardziej "wyczulony" na najmniejsze ruchy kierownicą.
Co to może być?? Wykluczam usterki elementów zawieszenia bo problem pojawił się od razu po założeniu opon.
Czy przyczyną może być ciśnienie pod "pełny załadunek", czy może być to sprawa geometrii, którą ustawiałem wcześniej na innym rozmiarze kół??
