Ostatnio z moich kalkulacji wychodzi że fura przy spokojnej jeździe łyka mi ok 20l na setkę co mnie delikatnie zdołowało. A nie było tak dużego spalania gdy ją kupowałem za 170zł pojechałem z Częstochowy do Wrocławia przez Bełchatów i z powrotem rezerwa mi się nawet nie zaświeciła. Teraz wydaje 100zł za tydzień dojazdu do pracy 5 dni w tygodniu po 13km w jedną mańkę coś jest grubo nie tak. Dodam, że do roboty jadę boczną drogą prawie nie uczęszczaną a obroty mam w granicach 2500-3000 to jest max. Piszę to wypracowanie bo nie mam prędkościomierza.
Ostatnio po odpaleniu maiłem włączony nawiew i poczułem bene niestety nie mogę się doszukać plam na betonie czy tekturze którą podkładałem pod samochód.
Jak sprawdzić czy to wyciek a jak nie wyciek to ku:cen:a co
i jak to ogarnąć.
Dodam jeszcze że silnik ma bociana dlatego tyram na swap (olej był wymieniony z 1.5 miecha temu)
poszukaj tego co ci pisałem napewno cos znajdziesz i naprawisz samemu bez problemu

