Trochę gramolenia i wsio pozakładane...test drive...pierwsze porządniejsze depnięcie spod świateł i przy 4-5 tysiącach obrotów muli furą niemiłosiernie, jakby jej coś dolot wachy odcinało.
Ciężko się przebić wyżej z obrotami bo szarpie strasznie...nawet strzeliło z tłumika raz
Poza tymi obrotami pełna moc i wszystkie parametry w normie.
Ktoś pomoże jakąś diagnozę postawić czemu tak?
Możliwe by kopułka była felerna? Bremi z alledrogo SS z Łodzi?
Aha wszystkie wtyczki dwa razy sprawdzone i popodłączane.
nie w wydech

