mck napisał(a):A to drugie auto nie miało czasami jakichś delikatnych problemów z przerywaniem, czy nierówną pracą? Bo u mnie była MASAKRA jak nie trzymał ten taki plastikowo-gumowy łącznik między króćcem pompy a koszem. Ile ja się tego naszukałem.... Pół silnika wymieniłem, kable, świece, kopułki, pierdółki, pompę nawet inną przekładałem i zawsze było to samo, dychawiczna praca na wolnych, przerywanie w całym zakresie obrotów i masakryczne wycie jeszcze przed zapaleniem się rezerwy... Dopiero wymiana zbiornika paliwa mnie nakierowała na właściwe tory. Zrób tak, że odkręć dekiel od pompy, wyjmij pływak, odpal i obserwuj...
o którym elemencie mówisz??


NR 3


