Dzisiaj spieszyłem się na zawieźć kumpele lotnisko ;/ zagadałem się z nią wpadłem na stacje i wlałem 15L ropy do mniej więcej 12L benzyny które było w baku....zorientowałem się po przejechaniu max 15 -20 metrach jak auto straciło moc. zatrzymałem zgasiłem i odepchałem do mechanizatora. Wyleje wszystko z baku wyczysci go spuści paliwo z inst. wyczyści pompę paliwowa wymieni filtr paliwa.
To na początek
pytania są takie :
- czy to wystarczy?
- jeśli nie to na co ten przypadek mógł jeszcze mieć wpływ
- co z wtryskami (m20b25)?
- jakie jeszcze zabiegi polecacie ?
auto zbyt wiele nie przejechało , wyjąłem akumulator do naładowania bo długo stał na awaryjnych ;/ czy komp się nie poprzestawia ? Jestem zrozpaczony i wstyd mi za siebie nie jechać mi za ostro proszę

czas dopieszczania 

