Post numer:#4
przez slepy-1986 » 15 lip 2012, o 10:13
Hmmm... Ja jeśli miałem już ostro upieprzone fele, to po prostu najpierw zmywałem cały luźny syf, a potem ścierałem zabrudzenia-klika szmatek bawełnianych, bez pasty polerskiej i dawało radę. Pasta na koniec, na wykończenie. Sprawdzało się w przypadku uporczywego syfu z ulicy. A czym masz tak te fele usyfione?
Kiedyś samochody miały duszę-były budowane z metalu, a plastiku używano do wysadzania mostów...
Na stanie inwentarza:
e30 318is '89
Lada 2103 '76 Ribbentropp-Molotov in progress