Szukałem podobnego tematu, podpiąłem się nawet pod jednego, ale zero odzewu..
Martwi mnie to więc sorki, ale założyłem nowego posta
Jest tak:
Rok 87/88, Silnik M20B20 z gazem(nie sekwencja) i BLOSEM
Problem jest taki, że w trakcie przyspieszania przy ok. 5000 tyś. obr. prawie wale głową w kiere, bo mi nagle odcina..
Dzieje się to najczęściej przy 5000 albo 5500 tyś. obr. czasem przy 4 tys.
Zdejmuje noge z gazu i próbuje ponownie wkręcić i zwykle jest tak samo, czasem przy ponownej próbie uda mi sie przejść tą granice..( tak przy okazji to przy jakich obr. normalnie powinna odciąć?)
Dzieje się tak niezależnie od tego czy jade na LPG czy PB. Zdarza sie ze jak jade na LPG i mi sie to stanie to słysze jakiś strzał.. prawdopodobnie z wydechu..
zauważyłem jeszcze, że jak łagodnie przechodze tę granice 5 tys. to jest ok, gorzej jak przy 3-3.5 tys. konkretnie wdepne to mi ją nawet potrafi odciąć przed 4 tyś. HELP ME bo coraz bardziej mnie to przeraża..
Z góry dzieki za odpow. i pozdrawiam
jak płynnie dodaje gazu to jest ok, tylko nie ma frajdy
jak wdepne to przerywa, tak jakby dostawała za dużo paliwa i jakiś czujnik odcina dopływ..ale to są moje domysły(zwykłego motoryzacyjnego laika) Postaram sie sprawdzić te czujniki i ten elektrostyk i napisze co mi z tego wyszło..