Witam, stał mi się taki dość dziwny problem. Każdy start zimnego czy ciepłego silnika owocuje tym, że silnik samoistnie wkręca się na 4000 obrotów. Przepustnica nie jest przyblokowana, przepływka sprawna. Mój trop pada na silnik krokowy który z jakiegoś powodu otwiera się niepotrzebnie. Tu rodzi się moje pierwsze pytanie, gdyż próbowałem go zlokalizować opierając się na założeniu że jest gdzieś zaraz przy przepustnicy. Czy silnik krokowy jest jakby w powietrzu, tzn dochodzi do niego wtyczka oraz 2 rurki, gdzie jedna prowadzi za przepustnice a druga do takiej jakby puszki w okolicy przegubu cardana od kierownicy ?
Dodam że na problem jedynie pomaga dość kontrowersyjny zabieg mianowicie opukanie młotkiem lub siekierą z 5 razy kolektora ssącego w okolicach przepustnicy, wtedy obroty od razu spadają do normalnych i potem już nie ma problemów, można jechać i problem nie wraca... do następnego zgaszenia...odpalenia...
Zakładam że winny może być krokowiec (np syf się tam zebrał), ale gdy odłączałem to coś co podejrzewam że nim jest, i zatykałem rurkę od strony przepustnicy (eliminacja potencjalnego lewego powietrza) to obroty nadal były wysokie....



