Na zimnym silniku nie da się go odpalić ( sporadycznie złapie). Gdy już odpali brak wolnych obrotów dopuki nie złapie temperatury. Przy odpaleniu pomaga odpięcie przepływki, wtedy trzeba trzymać go na obrotach żeby sie zagrzał.
Na zimnym gdy depnie sie szybciej gaz to silnik troche zdławi i strzeli za nim wkręci sie na obroty.
Jak już sie zagrzeje to wszytko wraca do normy prócz tego, że po zatrzymaniu sie obroty spadną na 500-600obr/min i wchodzi na 850 które później trzyma.
Podmieniałem czujnik temperatury na sprawny z mojego b20 które do końca jeździło, aż w końcu kupiłem nowy Boscha.
Podmieniałem przepływka 100% sprawną, zamieniałem krokowy na dwa inne, zmieniłem czujnik położenia przepustnicy, podmieniałem kompa, założyłem czujnik położenia wału który jeździł u mnie w b20.
Świece nowe NGK, kopułka ładna wyczyszczona.
Sonda nie dawno zmieniana na boscha (w sobote pracowała podczas regulacji gazu) po zdjęciu weżyka podciśnienia z wtrysków nie ma tam benzyny
Jak silnik jest ciepły to już jest ok poza tym przygasaniem po puszczeniu z gazu i wciśnieciu sprzęgła. Wkręca sie do końca, mocy nie brakuje.
Silnik jest świeżo po swapie i problemy występują od pierwszego odpalenia. Głowica jest po remoncie, nowy rozrząd ( ustawiony bankowo na znaki) posiada sekwencje lpg, która raczej nie ma na to wpływu.
Gdzie jeszcze mam szukać usterki
Może to być wina źle wyregulowanych zaworów??
Jest mi ktoś w stanie pomóc z okolic Katowic
Pozdrawiam
