Jestem już dłuższy czas po swapie na 2.8 auto do tej pory normalnie odpalało, nawet kilka razy jeździłem. Od jakiegoś miesiąca auto stało nieodpalane. Dziś zmieniłem kostkę stacyjki na nową, moja była już wyrobiona i nie łapała za każdym razem. Chcąc normalnie odpalić auto nie reaguje, akumulator naładowany bezpieczniki ok. Silnik nawet nie kręci, przy przekręcaniu kluczyka na rozruch słychać tylko 'cyknięcie' w okolicach stacyjki.
Co może być przyczyną? Może ktoś ma jakiś pomysł
