Montuję do mojego IS-a OBC II - wymontowany również z IS-a.
Wszystko poszło bezproblemowo.
O dziwo mój IS nie ma zworki, którą wypina się i w jej miejsce podłącza się kostkę z wiązki OBC II. Przeglądałem również posty dotyczące OBC II i podobno szeroka lampa zawsze powinna mieć tą zworkę.
Mam wyprutą kompletną wiązkę z Touringa M40 i tam zlokalizowałem miejsce, gdzie ta zworka powinna się znajdować - na tym samym odcinku wiązki - kilka cm dalej co brązowe przewody masowe, które przykręca się nakrętką w okolicy kolumny kierowniczej.
Doszedłem do tego, że zielony przewód łączy pin nr 7 w złączu diagnostycznym - w jego dolnej części pod okrągłą gumą - z kostką stacyjki - potwierdzenie tego znalazłem na schematach elektrycznych.
Wyciąłem ten przewód z wiązki Touringa i przeszczepiłem do mojego IS-a - przedtem sprawdziłem multimetrem czy zielony przewód przy kolumnie kierowniczej łączy się ( ma przejście) również z pinem nr 7 w złączu diagnostycznym.
Po wlutowaniu kostki, podłączeniu wiązki OBC II, przekręceniu kluczyka w poz I, wciśnięciu CODE w celu kodowania, podaniu kodu np 1111, cofnięciu kluczyka w poz OFF - imobilizer został zakodowany.
Po ponownym przekręceniu kluczyka w poz. I komputer żąda kod.
Żeby sprawdzić działanie klaksonu alarmu celowo nie wpisuję kodu tylko próbuję uruchomić silnik. Rozrusznik kręci i po chwili wściekle zaczyna wyć klakson alarmu. Po kilkunastu sekundach klakson przestaje wyć.
Ponownie przekręcam kluczyk-żądanie kodu. Wpisuję 1111 i bezproblemowo uruchamiam silnik.
I teraz pojawia się problem.
Po wyłączeniu silnika i ponowna próba jego uruchamiania odbywa się bez konieczności wpisywania kodu! To tak jakby immo "zapamiętał" wcześniej wpisane 1111 i nie gubił pamięci po wyłączeniu zapłonu! Dzieje się tak za każdym razem jak próbuję uruchamiać silnik - raz wpisany kod zostaje zapamiętany i nie potrzeba wpisywać go ponownie.
Dopiero odcięcie zasilania OBC przez wyjęcie żółtej kostki z licznika powoduje kasowanie wszystkich nastawów jak daty, godziny i również wpisanego wcześniej kodu!
Czy ktoś ma jakiś pomysł na rozwiązanie tego bezsensownego działania funkcji CODE?
Wydaje mi się, że przeszczep fragmentu instalacji z kostką dla wiązki OBC II wykonałem prawidłowo skoro po podaniu kodu immobilizer pozwala uruchomić silnik albo gdy go nie podam, zakręcę rozrusznikiem - uruchamia się alarm.
Będę wdzięczny za wszelkie konstruktywne sugestie.

