Bez owijania w bawenę.
Problem nastepujacy:
Auto na niskich obrotach jedzie i zachowuje sie normalnie, obroty nie faluja, pracuje równo..
Jednak podczas gwałtwonego wcisniecia gazu tak jakby łapał przerwy odrazu nie startuje, choc to nie zdarza sie nagminnie. Efekt podobny do pojawienia sie rezerwy w baku tzn raz zaciagnie paliwo i jedzie a raz jakby sie dusił.
I jeszcze jeden mankament.
Po wymianie przekładni kierowniczej od Z3, przy skrecie tylko w lewo ten objaw sie powtarza.
Czyli skrecam dodaje gazu i w momencie skretu tak jakby ktos odcinał paliwo i poźniej po chwili znów załacza.
Wymieniłem Przepływke która nie jezdziła ba gazie, było przez chwile ok i znów te same objawy.. silnik M20b25 nie wiem co dalej?
gdzie szukac co wymieniac.
to zwykły oszust 

Kiedy wlałem paliwko to na wolnych cacy a na wysokich przerywał . Pochodził jednak z 30 minut na wolnych obrotach i przeszło samo he he