Czujnik położenia wału ma rezystancję ok 488, a z czujnika położenia przepustnicy nie mogłem odczytać danych, cały czas była nieskończoność, nawet po otwarciu przepustnicy.
Regulator ciśnienia paliwa sprawny, pompka pompuje, podpinałem na krótko, też nic nie dało.
Na kompie pokazaoło 4 błędy, 2 od wtrysków i 2 nie wiadomo od czego.
Wygląda to tak, że jak zimny, przekręcam zapłon, nie odpala przez ok 7s, puszczam zapłon, odpalam, po 5s zaczyna zaskakiwać, ma ok 300obr, słychać, że ledwo co pracuje, jak by nie na wszystkie gary i nagle załapuje i bardzo ładnie pracuje. Podczas jazdy nie ma żadnych problemów, wkręca się bardzo ładnie.
Zmieniłem wtryski razem z regulatorem i dalej to samo.
Wczoraj odpiołem przepływke, chodziła nierówno, smierdziało benzyną, po dodaniu gazu dławiła się, zgasiłem, podpiałem przepływkę spowrotem, zmieniłem sonde na ori boscha, odpalam, strzał, pali 0.o. Ucieszony, rano podchodze i klapa... To samo co wcześniej, po szkole tak samo złę ;/ Już nie mam pomysłów.
Witam, mam problem z PB w moim m40. Już kiedyś zdarzało się, że nie mogła odpalić na PB, raz na 100 odpaleń, po prostu kręciła i nic, dopiero po jakimś czasie odpaliła, teraz stało się to na porządku dziennym. Musze kręcić ok 7s, później drugi raz 5s i zaczyna załapywać, jak załapie, to nieraz zgaśnie, lub ma bardzo niskie obroty, wkońcu przepali, ale i tak ciężko wkręca sięna obroty i ją dławi, w czasie jazdy jest to samo, po przełączeniu na LPG jak ręką odjął, ładnie się wkręca, chodzi w miarę równo itp.
Gdy ciepła, też ciężko pali ale pali po ok 4s, lecz też niskie obroty ma, cały czas na PB. Na LPG, kręci ok 5s i odpala normalnie.
Kable, świece sprawdzane, wszystko ok.