Post numer:#5
przez 1 1 » 10 wrz 2013, o 00:07
miałem to samo. co prawda wyjęcie zbiornika to większa wyprawa, ale radzę z tym nie zwlekać, mój był przy rancie (zgrzewie) u góry cały zeżarty, dziurska jak cholera, ogólnie nie było co ratować. Jeśli wszystko jest sprawne/wymieniane, a dalej masz ten problem, to na pewno będzie to. Zgrzew przy króćcu wlewu także rdzewieje, więc jak zrobisz śrubokrętem w nim dziurę (w zgrzewie rzecz jasna), to wyobraź sobie co jest u góry... zbiorniczek do wymiany. Ogólnie fajna jest z tym zabawa, składanie wszystkich przewodów paliwowych, podłączanie elektrycznych, takie puzzle trochę, ale czasochłonne i raczej robota dla dwóch. I dobry zbiornik bardzo ciężko znaleźć.