Post numer:#1
przez 1 1 » 13 paź 2013, o 21:06
Witam.
Jak niektórzy z was już wiedzą, pękła mi dźwigienka zaworu wydechowego pierwszego cylindra od rozrządu.
Dźwigienkę wymieniłem, wyregulowałem także luzy na zaworach.
Odpalam samochód, chodzi na 2 gary (prawie gaśnie, ale utrzymuje zapłon), jak delikatnie uchylę przepust i wkręcę ją na obroty, to śmiga (czasami od razu po odpaleniu trzyma ładnie obroty).
Jeździ na benzynie, jeździ na gazie, żadnego spadku mocy, jest wszystko w porządku ale nie potrafi utrzymać wolnych obrotów na gazie (od razu gaśnie), tak jakby brała lewe powietrze. Uszczelniłem dolot, więc nie sądzę, żeby jeszcze gdzieś mogła ciągnąć. Krokowy słychać na zapłonie, tak było też wcześniej (generalnie poprzedni właściciel owinął go izolacją, ale działa tak już prawie dwa lata).
Dodam, że moje m20 miewa cofki gazu, a gdy pękła ta dźwigienka, nie otwierał się wydech w cylindrze i cofało non stop. dojechałem do domu na benzynie, nie było problemów z wolnymi obrotami jeszcze - po prostu chodziła jak diesel.
Co mogło pójść nie tak przy wymianie dźwigienki, że teraz są takie jajca? Czy cofka z gazu może uszkodzić krokowy? Może to krokowy od gazu? Przepływka na pewno ok, zawsze przy kichnięciu zsuwa się guma dolotu, ew. wywala przewód od serwa.
Instalacja prymitywna, mikser między przepływką a filtrem. Gdzie szukać usterki? Czy krokowy może pracować, a mimo to być w środku niesprawny? W których miejscach możliwa jest nieszczelność dolotu? Rozumiem, że układ główny od filtra do kolektora, przewody od serwa, odma pokrywy zaworów i cienki przewód wystający ze szczytu kolektora (nie wiem od czego on jest). A może zła regulacja zaworów wydechowych (dolotowych jeszcze nie ruszałem)? Proszę was o sugestie, z góry dzięki za pomoc.
Jeżeli zły dział, to proszę o przeniesienie - nie jest jasne jeszcze, czy problem dotyczy układu paliwowego tudzież LPG, czy mechaniki.