Dwa miesiące temu nabyłem e30 320i z 90 roku.
Pomijając sprawy pękniętej głowicy i poważnej awarii następnego dnia po zakupie, auto sprawuje się nieźle, do rzeczy jednak:
Auto kupiłem wraz z żarnikami xenonowymi, jeden z nich, był już na wyczerpaniu, postanowiłem więc zakupić nowe żarniki i zamontować je.
Okazało się niestety, że zaraz po ich instalacji, jeden nadal nie świecił prawidłowo, do tego dostałem checka z przednimi i tylnymi światłami. Padły tylnie żarówki w lewym świetle postojowym, padły wsteczne i postojowe z przodu. Prawdopodobnie podczas instalacji nastąpiło jakieś zwarcie i stąd te problemy. W międzyczasie światło, które nie paliło należycie, nagle zaczęło świecić jak należy, komp nie wyrzucał już błędu. Pozostał ciągle problem z tyłu. Wymieniłem żarówki, nic nie pomogło, następnego dnia, padły wszystkie zegary, poza prędkościomierzem. W skrzynce bezpieczników znalazłem dwa przepalone, wymieniłem i nagle wszystko zaczęło działać jak należy (poza światłami wstecznymi, ale zakładam, że padł czujnik biegu wstecznego, w weekend będę wchodził pod samochód i go sprawdzę). Dziś rano niespodzianka, przedni żarnik, z którym był problem znów przestał palić, wywaliło w czasie jazdy błąd, a po odpaleniu kolejnym auta, zapala mi się po jakimś czasie kontrolka od ABS. Gdzie teraz szukać przyczyny? Czy walnięta będzie przetwornica? Czy ona, może siać aż tak duże spustoszenie w elektryce? Co robić?