Od pewnego czasu zrobiło mi się tak, że pierwszy odpał zależy od temp. zewnętrznej, tzn. jak jest zimno to pali z pół obrotu, a jak jest ponad dwadzieścia st. to trzeba pokręcić, żeby zapalił. Dzieje się tylko jak zapalam pierwszy raz. Później już jest normalnie. Oczywiście padło na czujnik temp. do kompa, ale zanim wymienię go, to zastanawiam się czy ten mały rezystor od temperatury w przepływomierzu może powodować to? Da się go jakoś sprawdzić omomierzem bez zdejmowania plastikowej przykrywki?
Dodam tylko, ze po odpaleniu puszcza kopcia z paliwa i wydaje mi się, że nie dostaje iskry przy tym kręceniu. Świece wymienione.