No ale od początku. Koszt zabawy to 64,50 i jeżeli wpłacasz na konto to nie płacisz za przesyłkę. Producent daje 24msc gwarancji na produkt. Urządzonko przysyłają w kopercie, razem z instrukcją montażu, objaśnieniem jak działa i gwarancją ( fotka kartki http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ad9 ... ef745.html )
Po przeczytaniu wszystkiego dokładnie dowiadujemy się, że co jakiś czas trzeba wymieniać elektrody, ale pisze również że te dostarczone z urządzeniem "powinny starczyć na długo".
MONTAŻ:
Przede waszytkim miejscem montazu elektrod powinny byc rynienki odpływowe pod maska oraz z tyłu pod klapa bagaznika.
Pod elektrodami powinna byc wykonana rysa ok 2cm długosci o 1-2mm szer.
Elektroda powinna lezec na płaskim odcinku blachy zakrywając uprzednio zrobiona rysę tak by pomiędzy blachą a elektrodą została szczelina na ok grubośc lakieru.
elektroda powinna byc przykrecona srubką do karoserii najlepiej w przeciwległym do rysy koncu elektrody.
podłaczenie do zasilania powinno byc non stop
W żadnym wypadku nie oczyszczamy z lakieru całej powierzchni pod elektroda !
A więc zaczynamy od pierwszej elektrody.
Robimy dziurke w odpływie wody i robimy ryse do blachy.
Dziurke robimy również w elektrodzie i przykręcamy ją do blachy
Czas na drugą sztuke, producent mówi że elektroda powinna byś na płaskim kawałku blachy, mając turinga ciężko zamontować ją w odpływie a więc wiercę trochę niżej
no i przykręcanie
Pozostało podłączenie urządzenia, plus do plusa itd. Wyczytałem z kartki że urządzenie powinno być w suchym miejscu, najlepiej w środku samochodu. Nie chce mi sie bawić w takie coś, wiec wsadzam urządzenie za akumulator, też jest tam sucho wiec nie ma problemu. Po podłączeniu urządzenie świeci na czerwony kolor
Teraz najważniejsze czyli test. Na masce od środka mam rdze, porobiłem na niej rysy do blachy, pozostało czekać jak długo zajmie rdzy opanowanie tych rys.

nie mogłeś podłączyć tego w ramach testu do rowera, blachy lub czegokolwiek?? I od czasu do czasu pryskać wodą??
) Ale ręczy że działa 
Wyniki testu po jednym dniu, krawędz maski wyglądała jak wcześniej, ale z nudów wyszlifowałem ten kawałek do gołej blachy i polałem wodą
wyskoczyla rdza 

krawędź maski zardzewiała po 2 dniach, nowa ryska do której dochodzi prąd nie rdzewieje po 2 dniach ;D nie ma śladu korozji! dalej jest piękna świecąca się goła blacha