Panowie mam taki problem. Jadąc na ciepłym silniku (na zimnym nie wiem nie kręcę go tak) silnik osiąga obroty jakoś 4300 i zaczyna przerywać. Mówię o spokojnym dodawaniu gazu albo trzymaniu go na tych obrotach. Tak jakby nie dostawał paliwa. Jak robie pedał w podłogę to nic sie nie dzieje jest to nie odczuwalne tylko przy trzymaniu go na obrotach właśnie. Silnik to m42. Czy to może być wina pompy paliwa że dogorywa??? Dodam jeszcze że jak odpalam letni silnik jak postoi chile tak z 20min to muszę go przygazywać bo mu obroty spadają tak jakby sie dusił przegazuje 2razy i przechodzi ale to może być wina krokowego nie na pewno ale może.
Dodam jeszcze co do przerywania na 4k obrotów że przepływka ok, kable rezystancje mają wzorcowe, świece ok, cewek nie sprawdzałem bo nie wiem jak, a wtryski wymieniałem na takie od m40 bo są takie same ale miałem dziwny obiaw bo na ekonomizerze pokazywał mi że pali 2litry więcej na każdym biegu i prędkości w porównaniu do starych więc zmieniłem znowu na org.
Czekam na propozycje czy to może być pompa paliwa??? I jak można ją ewentualnie sprawdzić.
Pozdrawiam