Post numer:#1przez Wilku210 » 13 kwi 2009, o 21:44
Tak więc mam taki problem że autko mi hamsko przerywa. Gdy jest mokro to przerywa bardzo mocno
[coś jakby paliwo nie dopływało albo nie było iskry chyba że depne do dechy gaz wtedy jest ok], jak wyłącze światła jest ok. Gdybam że to wina alternatora ale czy to możliwe?? Jest sucho mogę jeździć na światlach i z nawiewem jak włącze jeszcze radio przerywa a gdy jest mokro same światła i przerywa a bez niczego jest ok. Spotkał się ktoś z czymś takim?? Jezeli post jest w nieodpowiednim dziale proszę o przesunięcie. pozdrawiam
Stawiam na przebicie na kablach albo coś w ten deseń (czyli problem z elektryką). Miałem kiedyś coś takiego w golfie, przerywał w deszczu, zwłaszcza jak wjechało się w kałużę.
Witam. Dołączę się do maaaad. Mam to samo choć teraz ucichło, ale już u mechanika byłem i jeśli-piszesz Wilku210-że wymieniłeś przewody to kopułka. Może mieć mikro pęknięcie. Pozdrawiam.
Post numer:#14przez Wilku210 » 16 kwi 2009, o 00:57
no krna przed wymianą szczotek wymieniłem i zapomniałem heh... jutro sprawdze )
[ Dodano: 20-04-2009, 16:20 ] no więc tak. jak wszystko wyłączone 13.40V jak włącze światła 12.90V a jak włącze nawiew to faluje od 9V d0 12 V... czyli alternator?? PRosze odpiszcie bo to ważna sprawa!!