Post numer:#1
przez Paul » 6 maja 2009, o 15:12
Sprawa wygląda tak - kupiłem zestaw Hertza DSK 130 i po zamontowaniu jednej storny i porównaniu niestety seryjny głośnik gra lepiej niż Hertz...
Oczywiście tweeter robi taką robotę że zestaw niby gra lepiej niż seria, ale nie ma w tym basu... a bez tweetera sam kick gra po prostu do d... dusi się, gra "płasko" podczas gdy seria robi taki bass ze głośnik ze kratkę rozerwać...
Ja wiem że bez tuby to nie jest prawdziwy bass, ale dlaczego do cholery 20letni głośnik gra lepiej niż nówka Hertz który jest podobno jednym z najlepszych teraz na rynku.
Stan faktyczny jest taki:
Oba hertze grają tak samo, były podłączane u Mohera i porównywane z jego identycznymi Hertzami i grało właściwie tak samo - czyli głośniki nie są skopane, MOhera Hetrz był u mnie w aucie i też sie dusił, tak samo jest pod radiem Grundig któe miałem w aucie i tak samo pod Sony CDX-s22 które włożyłem na próbę, u Mohera po Pioneerem to samo, sprawdzałem na innym odcinku kabla - jest to samo. Sprawdziłem wszytsko.
Jutro jeszcze sprawdzimy czy U mohera mój seryjny głośnik będzie grał lepiej niż jego hertz,
i niech mi ktoś wyjaśni, jak to możliwe ze 20 letnia Nokia gra lepiej niż nowy Hertz....