[ x ]
!!! Zablokowałeś pokazywanie reklam !!!

Nasze forum utrzymuje się dzięki nim.

324TD nie wchodzi na obroty

Wszystko co jest związane z silnikami Diesla
  • Reklama

324TD nie wchodzi na obroty

Post numer:#1  Postprzez Dejwis » 17 cze 2018, o 10:31

Witam

Od dwóch miesięcy walczę z problemem. Otóż Bunisława (324TD touring) nie wkręca się w ogóle na obroty.

Objawy: Wszystko działa jak w zegarku, ale przy dodaniu gazu nie wkręci się więcej niż 1100 obrotów, a przy muskaniu gazu da radę go dokręcić na 1600-1900 obrotów, ale przy lekko mocniejszym przyciśnięciu od razu się krztusi i spada na 1100 obrotów.
Dodam że obrotomierz i ekonomizer działają bez zarzutu, odpala jak nowy z fabryki, klekota równiutko na wolnych aż miło posłuchać z całą rodziną.

Mam zrobione w niej 155tyś (zakupiłem jak miała 139tyś... tak, przebieg jak z bajki, ale prawdziwy). Który mechanik nie patrzy pod maskę to płacze z zachwytu jak wszystko utrzymane :D (w sensie pozytywnym)

Mechanicy (wymieniacze) wskazywali na pompę, lub czujnik położenia pedału gazu (inni mistrzowie że przepływomierz, no ale to auto nie posiada czegoś takiego, jedynie czujnik temperatury powietrza zasysanego) Niestety, eliminując po kolei problemy wtopiłem kasę w nowy czujnik położenia pedału gazu i :cen:.
Byłem u pompiarza (Łęg Tarnowski - gość to urodzony magik od pomp), przeglądnął pompę i profilaktycznie przeczyścił nastawnik. Nie pomogło (w sumie 3 lata temu była uszczelniana, więc dziwne jakby już się miała chędożyć). Sam mówił że jakby to była pompa/nastawnik to by od strzała nie palił, oraz falował na wolnych obrotach.

Najlepsze jest to iż czterech mechaników podpinało pod kompa i żaden się nie połączył (goście z licencją BMW (Niedomice - okolice Tarnowa) nie podołali, drugi posiadający nawet najstarszą diagnostykę (Pawęzów - również okolice Tarnowa) też nie podołał). Jedynie jeden wymieniacz się połączył, no ale znam go i lubi stulać opowieści z 1000 i jednej nocy, więc mu nie wierzę, bo jak chciałem żeby przy mnie podłączył to jak zwykle nie mógł bo coś...

Przeszukałem internety, ale tylko jeden wątek był z identycznym objawem lecz tam jeszcze gościowi nie działał obrotomierz i ekonomizer co ewidentnie wskazywało na sterownik. No ale mi wszystko bangla jak nowe. Póki nie znajdę odpowiedzi, to nadal sterownik mam na uwadze.

Ostatnie sugestie w które jeszcze mogę wtopić PLN'y:
- Wymiana czujnika temp. powietrza zasysanego
- Wymiana wtrysku sterującego
- Wymiana kompów sterujących (jeden był wymieniany - 078, bo ma ładny napis "Sprawny"
- Dać na tacę spory datek i zamówić mszę u Proboszcza

Wtyki mam wszystkie pryskane profilaktycznie "kontaktem", sprawdzone (na oko) kable czy jakiś nie naderwany/przerwany, wymienione wszystkie gumowe wężyki :) głupotą by było w Jongtajmerze nie zrobienie tak podstawowej czynności.

Jak ktoś miał takie same objawy, lub się z takowymi spotkał to proszę o odpowiedź :) Nie chcę niepotrzebnie pchać PLNów w kolejne sugestie "Wymieniaczy", bo już wolę przyoszczędzić i w przyszłości zrobić prawilny SWAP na na jakieś M54 lub jak ustrzelę totka to M62. Ale na razie za wcześnie na to, bo klekot zbyt zadbany.

W razie braku odpowiedzi osób, które już to przeżyły to wątek będę uzupełniać, bo może jakaś sierota jak ja z identycznymi objawami się trafi :)

-- Dodano 9 lip 2018, o 09:41 --

Witam po długiej ciszy, ale wreszcie coś ruszyło się do przodu :)
Otóż Pompiarz Magik polecił znajomego elektromechanika. Owy mechanik w wolnej chwili (dlatego tyle to trwa) testuje różne opcje przy Bunisławie i chyba został znaleziony problem:

Otóż nastawnik nie reaguje na sygnał z instalacji samochodu, mimo iż po podpięciu testera działa

Mam nadzieję że problem będzie rozwiązany przed końcem wakacji :) Bo tak głupio że od prawie trzech miesięcy pożyczam samochody po rodzinie lub jeżdżę dostawczakiem :D

Jak będzie jakiś kolejny krok milowy to dam znać :)

-- Dodano 9 lis 2018, o 11:38 --

Witam ponownie po 4 miesiącach od mojego wpisu :) niestety temat dalej aktywny XD

Czas przez jaki autko jest nadal w naprawie jest wyłącznie spowodowany pracą mechanika do którego autko jest odstawione.
Innymi słowy Pan mechanik moje autko robi "hobbystycznie" czyli tylko jak ma czas, w skrócie tydzień czekania na części, 2 tygodnie aż założy, 2 tygodnie aż sprawdzi czy to bangla (a potem powtórz całą formułkę od początku bo coś wyszło nowego i tak się zrobiło już 5 miesięcy od kiedy nad nim pracuje)

Ogólnie większość rzeczy jest porobionych.
Okazało się że nastawnik nie reagował na polecenia, co było przyczyną czemu Bunia nie wchodziła powyżej 1100 obrotów - czyli wymiana całej pompy wtryskowej

Następnie wyszedł problem szarpania (bez reguły, szarpał kiedy mu się uwidziało), to też zostało wyeliminowane.
Powodem był komputer sterujący dawką paliwa, przegrzewał się co powodowało jakieś zwarcia czy coś podobnego i przez to wariował.
Niestety komputerki ze złomu były niewiele lepsze, więc tu Pan Mechanik wykazał się prawdziwą finezją, doświadczeniem i w ogóle mistrzostwem. Z kilku komputerków zlutował jeden działający (jeszcze go testował z innym znajomym elektromechanikiem czy to ma ręce i nogi oraz czy nie grzeje się za mocno), a jako wisienkę na torcie (o co go prosiłem na początku) zrobił mi nową mapę dzięki czemu Bunia jest żwawsza (125KM i 240Nm) - tu wspomnę że 324TD ma pamięć jednorazową, więc każda próba byłą okraszona wylutowaniem pamięci i wlutowaniem nowej. Na szczęście takie pamięci są cały czas dostępne w sklepach.

Kiedy wydawało że wszystko jest cacy... wyskoczył mały kwiatek XD Autko podczas dłuższej jazdy testowej zgasło i nie chciało odpalić.
Powód ? Pompa ze złomu okazała się nie do końca szczelna i nie zasysała paliwa z baku pod odpowiednim ciśnieniem (generowała 0,4 bara, a powinna mieć 0,8) i tu ciekawostka e30 324TD nie mają pompy paliwa, pompa wtryskowa sama sobie zasysa paliwo, Natomiast e34 524TD z tym samym silnikiem i osprzętem ma pompę paliwa w baku :)
Skończyło się że wymieniliśmy znowu pompę (zamiana modelu u tego samego złomiarza) i problem znikł.

Kiedy Pan Mechanik doregulował "nową pompę", wyszedł kolejny kwiatek z którym teraz będzie radził.
Otóż Bunia jedzie jak marzenie, a kiedy już się kończy dogrzewać, nagle traci częściowo moc, coś jakby wyciągną nagle turbinę i robił się z niego wolnossący.
Podejrzenie padło na elektrozawór, który może nie banglać jak trzeba i przy dostaniu temperatury częściowo się zamyka, blokując dopływ paliwa co powoduje spadek mocy, lub może spadać napięcie i również elektrozawór głupieje.
Ale to już was poinformuję jak problem się rozwiąże (mam nadzieję że jeszcze w tym roku :P )
Dejwis
Rekrut
 
Posty: 1
Dołączył(a): 10 lis 2017, o 16:05
Moje BMW: 324TD
Nadwozie: Touring
Silnik: M21D24WA
Instalacja LPG: NIE
Silnik: MxxBxx

Reklama


  • Reklama

Powrót do Diesel

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

  • Reklama